Kodeki

21. januar 2010

Demotywatory

Lagret under: Ukategorisert — kurteverett1988 @ 15:02

Wiesz? Chodzi o to zebys nas wpuscil do srodka na pare minut - To moge zrobic. - Jasne ze mozesz.

Ale nie zrobie tego bo nie chce cena lokacyjne mi sie.

I chyba nic wiecej nie da rady zrobic w tym temacie. Przykro mi.

Naprawde zycze zebyscie byli najlepsi na swiecie.

Wiecie, ale no w ogole Chlopaki, Po ceny sprzedaż prostu jezdzijcie na desce i juz. I jesli bedziecie dobrzy w tym co robicie, ktos na pewno to zauwazy. Dobra? Dobra - Teraz jest dobry moment zebyscie - Hej! Wynoscie sie! Fajne chlopaki. Lubie ich. Ty ich nie lubisz? Tez ich lubie. Dobra, pakujcie graty.

Wyruszamy w trase. - Kiedy wyjezdzamy? - Czy ktos widzial nasze uncja kursy nagranie? - Jak sie bedzie nazywac nasza ekipa? - Chwila, moment. Patrz i podziwiaj Jestesmy Super Duper Skejci. Slodki Boze! Nigdy tego nie ceny platyna zaloze na siebie. Przykro mi ale w ogole to jest jakos do bani. Nigdy nie slyszalem o ekipie Super Duper Skejtow. Tak, wiem. Bo to ja ich wymyslilem.

Obudz sie i poczuj smak desperacji. Potrzebyjemy jakis znak rozpoznawczy, zeby wygladac wiarygodnie na trasie. - ceny gold W trasie? - Jasne. złota notowania Uderzamy jako druzyna.. - Jezdzimy lepiej niz polowa tamtych ludzi.

- Tak, czy to nie dziwne?. uncja inwestycyjne No widzisz.

Jimmy to w porzadku koles, tak? Bedziemy złoto USD podazac za jego ekipa. I pewnego razu wyprzedzimy go, i zobaczy jacy jestesmy uncja trojańska dobrzy. Faktycznie, brzmi to troche super Duper. Ale naprawde, ja Chodzi o uncja srebra to Chce tylko powiedziec, jesli pomyslicie o tym.. Nie, jest spoko. Jest OK. Wy dwaj złoto sprzedaż cena gold mozecie siedziec tu dalej cena skup i opierdalac sie przez reszte swojego zycia, albo ruszyc dupy i cos zadzialac. Stary, taka akcja jest 9 w skali Richtera.

Mysle ze on chce powiedziec, ze mamy ceny palladu tutaj mile gniazdko i jest nam tutaj dobrze. slimol! Panie Rivers! uncja kurs slimol! Pan Rivers. - Whens cena pallad her lease up? - złoto kurs Skad wezmiemy kase na podroz? - Nie patrzcie tak na mnie. - Dasz rade.

Nie masz zbytnio wyjscia. - Absolutnie nie mam zamiaru tak zrobic. Nie moge. - Jasne ze mozesz. złote skup Nie. Nawet nie myslcie.. Nie ma bata zebym to zrobil. Co? A wiec, skoro problem pieniedzy zostal rozwiazany, złote srebro skad wezmiemy jakis transport? Musimy skombinowac jakis furgon.

Udalo sie! To nalezalo do mojej mamy. Tak naprawde to mojej babci, ten maly kolczyk w pepku. - Ale fajnie. - Alez to slodkie. Podoba mi sie wasz zapach. - Slodki Lou. - Do zobaczenia pozniej dziewczyny.

- złoto monety Co u ciebie? - Co jest, leszczu? - Co porabiacie panowie? - Jakos leci. Matt uncja jubilerska Jensen. - Dobrze was widziec, chlopaki. - Wiec, koles, uncja sztabki sluchaj, myslimy - o dolaczeniu to złoto NBP ekipy Jimmyego Willsona. - Powaznie? Jasne. Grubo. Potrzebujemy czwartego do ekipy, wiec pomyslelismy złoto sklep o tobie. Oczywiscie, lecz Slodki Lou ma tutaj wszystko czego potrzebuje. ze co? Okay.

Koles, złota sprzedaż ale my jedziemy w kraj. Wiesz co to złoto USD znaczy. - Jasne. - Tak, to dobrze. Nie. Co to złota dolara znaczy? Chlopie, laski z innych miast. Nie okupowane terytoria. Kumasz czacze? To kuszace, jednak Nie wiem. Ale wiesz, szkola wlasnie złoto orzeł sie konczy i w ogole Nie skonczyles przypadkiem szkoly 6 lat temu? Taak.

Ale ONE nie skonczyly. - Siema.

- Kolejny dobry argument. Wiec Moze to nie moja sprawa, ale nie sadzisz ze powinienes uncja inwestycyjne cos zmienic, cena lokacyjne ruszyc dalej? Dzialac cokolwiek? Fajnie jest siedziec co roku tutaj, ogladac nowe cizie i siebie podrywajacego je. Pozatym, moj plan jest juz bardzo napiety. Widzieliscie te dwie Betty, ktore byly tu wczesniej? TOne sa zapisane na Czwartki złota orzeł Powinienes zobaczyc co mam w Piatki. Jasne, ale moze kiedy indziej. uncja dolara Ale bawcie sie złoto NBP dobrze na trasie. Spoko, bedzie nam ciebie złota dolar brakowalo. - Hej, Lou. - Hej, złota NBP srodo.

Nazywam złote kursy sie złoto PLN Skandy.

Wiem. Szukalam cie caly dzien. Sandy, spokojnie. Powiedzialem ci ceny jubilerska ze zadzwonie. W srode. Nie denerwuj sie. Co jest, kotku? Matt Jensen. U mnie jest wszystko dobrze, ale moj tata swiruje. - Powiedzialas tacie? - Tak. Powiedzial ze ciebie ubije i potem powiesi złote sztabki twoje jadra pod lusterkiem w cena inwestycyjne samochodzie. Tatusiu! - Gdzie pierwszy przystanek? - Czekaj! Wchodzisz w to? Tatusiu, nie rob mu krzywdy! Prosze! - Zadzwon! - Pa, Lou! złoto bielik Zadzwon do mnie w srode, dobrze? Jeszcze jedna sprawa. Nie tak zle. Van Gogh. - Do dziela. - Spoko. Dustin ceny platyny powinien tu byc pol godziny temu. - Co z moimi nadgodzinami? - Nie potrzebujesz ich. - Co z moim koledzem? - Pomysl cena dolar o tym jak o wycieczce. W takim razie musze wrocic i uncja kurs zabrac mojego jaska. laduj sie! Przepraszam, panie Knight, panska zmiana nie skonczyla sie! Nie podbil pan karty pracy! Panie Knight! Gdzie zmierzamy? Jimmy Wilson bedzie jezdzic na zawodach Pro-Am w Kansas. To nasz pierwszy przystanek. O kurde, ale tu pachnie rozami. Puscilem pula! cena notowania Dlaczego zawsze musisz mnie denerwowac, złota gold glupcze? Ej, ej, złoto skup sprawdzcie to. Dobra, Kansas, jestescie gotowi na niezla jazde? Wiedzialem ze mnie znasz! Widzialas ta okladke magazynu, kotku. Uwazaj, chlopcze. Jol, wiem ze nie przyjechaliscie tutaj jezdzic frajerzy! Co tam, biale czekoladki? Nie złote srebra wyglupiajcie sie, frajerzy. Red Crip, powiedz im. - O tak, czuje ze bedziemy musieli przypakowac wam w ruszt.

- O tak, w ruszt, psie! Nasz ruszt? Czy ma byc jakies grillowanie pozniej? Impreza jest wieczorem w cena lokacyjne Rolling Deuce cena sztabki Ma byc zajebiscie. - Brzmi swietnie. - Koles, ona rozmawia z Mattem Ballem. Spoko nie martw sie. Mam wszystko pod kontrola. - Czesc, jak leci? - Dobrze. Eric Rivers, fine4673gold z ekipy Super Duper Skejtow. Fajnie. Super Duper? - Wspaniale. - Sie wie.

Chwila. złoto palladu - Nie jestescie zarejestrowani.

- Na pewno uncja PLN musimy tam gdzies byc. - Mamy sponsorow, wiec - Okej. Przykro mi. Jesli nie byliscie wczesniej zapisani, nie mozecie dzisiaj brac udzialu. Nastepny! Nie, uncja notowania nie. To nasze pierwsze ceny notowania zawody jako druzyna, i wlasnie przyjechalismy z Chicago. I w sumie to porwalem mojego najlepszego kumpla ktory mial wlasnie zdawac egzaminy. Wiec bylbym wdzieczny gdybys mogla jakos nas w wkrecic na liste. Wiesz co? Wciskaj swoja smutna historyjke gdzie indziej. Tutaj uncja NBP mamy komplet. Nastepny. Nastepny! Daj mi z nia pogadac. Nie moge uwierzyc ze nigdy złota kursy nie slyszala o Super Duper Skejtach. Skandal normalnie. Dobra, chodzcie na parking poczekac na Jimmyego. Nie badz taka okrutna, mamuska. Zachacz nas jakos na liste. Wiecz co? Mamuska zostala juz zahaczona. Nastepny. Spadajmy stad. Matt! cena dolara - Wszystko w porzadku? - Co sie uncja sztabki stalo? - zyjesz, koles? - Co sie stalo? - Chyba cos naciagnalem! - Pewnie przez to ze sie nie rozgrzales. - Przyloz troche sody na to. - Rozruszaj to, złoto notowania koles. - Jak sie czujesz? - Nie, nie, nie, cena kurs nie. Chcesz sie cos napic? Mozesz sie sturlac z rampy chcemy tu jezdzic? - Zepchne go troche. - Gdzie wcielo moja deske? ladne balony, drogie panie.

12. desember 2009

Odchudzanie

Lagret under: Ukategorisert — kurteverett1988 @ 23:35

Wiec, do zobaczenia. Anno.

Posluchaj. Lubisz Hivesow? Sa niesamowici. Coz, posluchaj, mam ich. Myslalem, ze gdybys chciala, moglibysmy ich przesluchac. Coleman. Sekunde. Na twoim miejscu, myslalbym mniej o chlopakach, a wiecej o egzaminie kwalifikacyjnym. Jestem gotowa na test, panie Bates. Przygotowany odnosi sie do ciebie tak samo jak nie do testu. Co to ma znaczyc? Wlasnie to. Co robisz? Wynos sie z mojego pokoju! Pomocy! Mamo! Przestan! Anna! Zaspiewaj to od drugiego wersu. Wreszcie jest. Hej! Co sie stalo? Nic. Wlasnie zajmowalam sie bratem. Dziekuje. Mamusiu, mamusiu, mamusiu. Chodz tu. O, skarbie. W porzadku. Gotowy? Zrobimy to na trzy. Gotowy? Raz, dwa, trzy. Skarbie, wejdz do srodka.

Zaraz tam przyjde. Anna! Stoj bez ruchu, skarbie, nie ruszaj sie. Obiecuje, ze poniesie tego konsekwencje. Hej, Tessie! Hej, tato, jestes wczesnie! Co? Jestes wczesnie! Nie moge Jestes wczesnie. Poczekaj. Musze wziac okulary. Dziadek! Hej, malpko! Hej, hej, hej. Hej. Co to jest? Jedne z tych sznurkowych? Nawet nie chce wiedziec. Co jest? Co jest? Znacie te podworkowe malpy? Jestes wczesnie. Co? Ciesze sie, ze mogles przyjsc. Przynioslem prezent przedslubny. Co? Myslalem, ze dostane autograf. Co? Pomyslalem, ze zapytam Nie slysze cie. Zaczekaj. Wyjdzmy stad. Co masz pod ta koszulka? Ryan, czy moglbys? O znowu to samo. Koniec! Jest po 18:00! Czesc, chlopaki. Zepsujecie sobie obiad. Wiesz co, bycie tata moze byc trudne, albo latwe. Tylko niech was nie zobaczy.

Wreszcie cos slyszymy. Mow za siebie. Ja moglbym uzywac tych malych karteczek. Nie cierpi, kiedy wylaczam wtyczke. Przygotuj sie na fajerwerki. Czy juz sie witalem? Chyba nie zauwazylam. Witaj. Witaj. Zmiencie miejsce! To jest Zaczekaj chwile. Jedna chwilke. Dobrze, ale jestes moim dluznikiem. Halo. Tak, przy telefonie. Naprawde? Dobrze. Tak, swietnie. Dziekuje. Bardzo dziekuje. Co? Nigdy w to nie uwierzycie.

Jeden z zespolow wypadl z przesluchan dla Wango Tango. My jestesmy pierwsi z listy rezerwowej. Nie gadaj! To niesamowite! Musimy sie stawic w Domu Bluesa do 19:00. Wchodzimy o 19:45.

Kiedy to ma byc? Jutro. Jutro? Jutro jest piatek. Moja mama wydaje probny obiad. Anna, daj spokoj. To naprawde wazne. Wiem, nie martw sie.

Zalatwie to.

Przyjde. W jaki sposob? Podobno jestes jakas nadworna, czy cos w tym rodzaju? Dama dworu.

To jeszcze nie slub. To proba. Czyz oni nie robia z tej proby wielkiego halo, przeciez ci wszyscy zwariowani krewni przyjezdzaja do miasta? Nie, nie robia. Tu jest moja Anna Banana! Uscisnij mocno swojego dziadka. Dziadku, tutaj jestem. O Czesc dziadku. Nie przejmujcie sie. Nigdy was nie zawiode. Po rostu nie odwoluj jeszcze przesluchania. Porozmawiam z mama. W porzadku. Mamy przechlapane. Jasne. Tak. Nie sadze, aby on wiedzial, ze istnieje. To glupie, tak o nim myslec, ale nic na to nie poradze.

11. desember 2009

Kielce 2tm23

Lagret under: Ukategorisert — kurteverett1988 @ 20:36

Moze sie pani zdziwic. Mam nadzieje ze nie. Przepraszam. Nie moge na tobie polegac. Ty nigdy nie mozesz zdazyc na glupie spotkanie! Patrz na mnie, mamo! Patrz na mnie, mamo! Mamo, patrz. Eve, nie teraz! Zapomnij! Mam tego dosyc! Co robisz? Tata! Tato! Moja Evie.

Moja slodka. Nie jest tak zle? Naprawde nie. Nie bylo dachowania. Kola i swiatla sa cale. Nie ma wypadku bez uszkodzen. Moge wsiadac tedy. l juz. Siedze.

Nawet nie musimy tego naprawiac. Bo spojrz na mnie. Siedze. Wiec nie koziolkowalas i wciaz masz wszystkie zeby Nic mi nie jest, a on ma tylko stluczone swiatla. Mamo, ktora to stluczka w tym roku? Trzecia. A to co? Moj nowy smiech. Podoba ci sie? Cudowny. Cudowny! Rozmawialas przez telefon? Nie.

Rozmawialas. Zadzwonmy do prawnika. Sadzisz, ze anuluja mi ubezpieczenie? Moge wsiadac z tej strony. Ta strona wyglada jak nowa. Chyba jestem wyrozumialy. lde pobawic sie Lego. Chyba nie wsadza mnie za namowe do prywatnej ugody. Kim przekazala ? Tak. Sprawa Biblioteki Nixona. Czwarty wypadek tego roku. Jesse, nie mozesz tak wszystkiego rozrzucac. Wiesz, przypominal mi Nixona. Kto? Ojciec. Wiesz, ta sama szczeka te same obwisle, waskie ramiona. Zaraz. Co ja tu robie? Herbaty? On nie moze chodzic, Joe. Umarl! Halo? Georgia to jest cos! Tak, tato, z pewnoscia. Mala Georgie. Tata. A wiec jednak zyje. To nie jest zabawne. Ani troche.

Boze! Nie masz krzty wspolczucia. Wiesz dlaczego? Czy zapomnialas? To bylo tutaj. Dobrze to pamietam. On umiera, Joe. Niech zgadne, kto to. Umarl. Skarbie! Gdzie telefon? Co ty wyprawiasz? Kto to? Boze, Maddy, umarl? Umarl? Tata? Nie wyglupiaj sie. Z tata wszystko w porzadku. To nie to. Buck nie moze chodzic. Gdzie jestes? Wrocilam. Co robic? On zyje. Tylko zabierz go do szpitala. Kogo? Swego chlopaka. Jak? Karetka. Na Boga, Maddy. Poruszyl lapa. Ruszyl sie! Buck, kochany. Cale szczescie. Chyba wsiadzie do wozu. Odwiesila. To widze.

Halo? Mowi Ogmed Kunundar, matka Omara. swiatla syna odpadly.

A chlodnica wybuchla. Chlodnica? Joe, on ma tam lody. Co on z nimi robi? Jest pani pewna? Omar sie nie myli. To geniusz. Leczy jajniki laserem. Nie watpie. Moja propozycja jest zgodna z prawem. Omar mowil o klopocie z tata.

Tak, tata. Spedzil tydzien w szpitalu. To bardzo smutne. Dzis beda wyniki. I nie widuje pani matki? Zechce pani chwile poczekac? Halo? Tato, rozmawiam. Zaraz oddzwonie. Nie ma kelnerow. Bo to szpital. Chce chinskie jedzenie. Krewetki! Dobrze, przywioze ci. Halo? Nie! lle bedzie kosztowac ta chlodnica? Nie wiem. Tata dzwonil.

Na pewno przywali nam gigantyczny rachunek. A czego on chce? Chce zjesc chinskie jedzenie. A jakim sposobem czlowiek, ktory nie poznaje wlasnych spodni pamieta numer do corki? To jedna z wielkich tajemnic zycia.

Po co z nim gadasz? Musze. Dlaczego? Nie wiem. Joe, nie wyjezdzaj. Musze. Nie znosze tego. Co 3 tygodnie robie wywiad. Czuje sie jak postac z filmu z lat 50: Nie jedz . Ale maz jedzie, a samolot sie rozbija. A ona o tym nie wie, bo gotuje obiad lub bawi sie z dziecmi.

Onet Poczta

Lagret under: Ukategorisert — kurteverett1988 @ 19:43

Jeny, facet! Masz bzika na punkcie bezpieczenstwa. Myslales kiedys, zeby dorabiac jako doradca? Doradca? No, tak. Mieszkania, biura. Otwieram teraz klub w miescie. Taka sama pracajak teraz, a placa za twoj czas. Nigdy o tym za bardzo nie myslalem. Zostajesz na kolacji, prawda? Pewnie.

Nie. Zajety czyms jestes? Nie wypada mi. Gliny po jednej stronie, reszta po drugiej. No, chodz. To naprawde milo z waszej strony. Zazwyczaj moj obiad to zgraja facetow opowiadajaca nudne historie z wojny. Gliniarze trzymajasie razem, bo nikt inny nas nie cierpi! Nigdy nie byles zonaty? Nie. Ona sprobuje poznac cie z jednaze swoich kolezanek. Jajazlapie, Jack. Przepraszam, Michael. Ona czuje to mieso i zaraz wariuje. Poczekaj na mnie z przodu. Przepraszam. Ciagle jeszcze jestem znerwicowana. Nie ma sprawy. To zrozumiale. Nie moge uwierzyc, ze nigdy nie miales nikogo tak na powaznie.

Nie. Glina i malzenstwo to trudna kombinacja. Wiec Boze, ile ja paplam. Jak bylem chlopcem, rzadko kiedy sie odzywalem. Jak chodzilem do szkoly, to prawie wcale sie nie odzywalem. Znany bylem z tego powodu. Aaa Uwierz nauczycielce, my uwielbiamy tych spokojnych chlopcow na tylach klasy. Wcale jej nie wierz, Pete! Ona kocha wszystkie dzieci. A, to juz wiem, czego tu brak Dziwie sie, ze wy nie macie tutaj takiej biegajacej gromadki. Przepraszam, ze zaczalem o tych ..

dzieciach. To nie moj interes. Hej, chce ci podziekowac.

Nie miales obowiazku tyle dla nas robic. To bardzo pomoglo Karen. Nie ma sprawy.

Otrzasnie sie.

Dzieki tobie otrzasnie sie o wiele szybciej. A co z toba?. Otrzasnales sie? Sam nie wiem. Jakis facet pcha sie z lapami na twojazone, a ty czujesz sie bezsilny. Zrobiles, co mogles, Michael. Odwaznie sie zachowales. Byl taki moment, kiedy on jazlapal, aja mialem ten durny kij golfowy, Pomyslalem, ze moglbym tak Ale nie Nie zamachnalem sie. Jakis pierdolony koszmar, jak pomysle, co moglo sie stac Karen. Nie mialbym nic przeciwko temu, jakbym mogl takjeszcze raz sie zamachnac. Naprawde? Do diabla, pewnie! Chcialbym mu tak wpierdolic, zeby sie zesral. Wierze ci. A ty nie? A, jajuz od dawna wiem, co bym mu zrobil. Zastanawiam sie tylko, co robiatacy cywilizowani faceci jak ty. Po tym, co zrobil Karen, sadze, ze nie ma zadnych regul. Wyrwalbym mu to jego pierdolone serce.

Michael! Przerazasz mnie. Hej! Wiesz co, podobalaby ci sie przejazdzka z nami. Co takiego? Przejazdzka z nami na patrolu jakiejs nocy. Mozna tak? Czesto zabieramy pisarzy, dziennikarzy Aha. Brzmi Dobra, zrobie to. Fajnie. Zorganizuje to. Zobaczysz, jak siniaczymy dupska.

Kiedy chcesz to zrobic? Jutro. No, co? Bedzie fajnie. No, dobra. Czemu nie? Git. Zatem do jutra. Podpisz to, zeby twoja zonka nie procesowala sie z miastem, jak cie zabija lub okalecza. Nic mu sie nie stanie.

On jest ze mna. Hej, Pete. OK, Mike. Handlarz narkotykami, obronca z urzedu i moja byla zona spadaja z gory Empire State Building.

Kto pierwszy przywali w chodnik? Nie wiem? No, kto pierwszy? A kogo to interesuje O, o, o! O, Jezu, tylko spojrz na to! Myslisz, ze to naturalna blondynka, Roy? Panie wladzo. Czy jechalam za szybko? Ma pani prawo jazdy i dowod rejestracyjny? Tak. Niektore kobiety przepadaja za gliniarzami. Mysla, ze jestesmy gwiazdami filmowymi. Gdybysmy zrewidowali ktoregos z tych dupkow, znalezlibysmy narkotykow i pistoletow po dziurki w nosie. To miejsce to jakjeden wielki supermarket z gownem. Co nie, Leon? Co tylko pan powie, panie Pete. To jest Pan Czysty. Zgadza sie, to ja. Tak, prosze pana.

Pan Czysty. Maria! Como esta? Tak! Wszystko w porzadku? No problemas? No, no problemas. Jak by byly, daj mi znac, OK? Tutaj nie znajdziesz klientow do twojego klubu, Michael.

Sprobuj.

Najlepsze w calym LA.

Wiesz co, juz jadlem przed wyjsciem. Naprawde jestem zapchany. Co, podoba ci sie? Tak. Tak, mozna przejrzec na oczy. Cos mi przyszlo do glowy, jak byles u nas w domu na grillu, Pete. Nie wiem, jak to dziala tutaj w Los Angeles. Kiedy mieszkalem w Phoenix, wynajmowalem policjantow po sluzbie do pilnowania porzadku w klubie. Slyszysz? Mike oferuje nam fuche na lewo. Chcialbym z wami pogadac Czesc. Czesc. Jak sie macie? Jestes tutaj jakims kapitanem, czy co? Porucznikiem. Daj spokoj, vamonos! Nie widzisz, ze pan porucznikjest zonaty? O, naprawde? No, coz. Ya me voy. Pa, Pete. Na razie, Rosa. Widzisz. Tym kurwom ciagle nas za malo. Michael, zaczekaj tutaj. Prosze sie odsunac! Policja! Wszystko tu w porzadku? Nie! Nic nie jest w porzadku! Pierdolony kryminalista jest na pierdolonym lozku. Odpierdol sie, wez sie odpierdol. No, i juz. Calyjestes? Chodz, kolego.

Drives med WordPress